TERAZ OGÓLNIE NIC CIEKAWEGO >> środa, 30 listopada 2005 14:55:13
Jak zauważyłaś/eś ;) zmieniam wygląd bloga - no bo zmieniam siebie... Coś jednak nie mogę znaleźć tego odpowiedniego wyglądu... Podeślijcie mi jakieś ciekawe adresy z szablonami (bo ciągle znajduję te bardziej kobiece...)
O - a nawet tu - licznika nie ma:( Kurcze muszę znaleźć czas by nad tym popracować...
No i znajomi zniknęli - oj nie dobźe...
Pozdrawiam!!
P.s.
Znowu padł mi cały twardy dysk!!!! To pewnie po tem jak go okryłem pewnem beretem (mocherowym/moherowym) co by nie było mu zimno. A tu patrzcie - taki psikus...
---------------
Uwierz, tego nie ma co na zewnÄ
trz. Nadajemy sens obrazom w ktĂłre chcemy wierzyÄ...
komentarze [13]
TAKIE TAM RÓŻNE... >> środa, 16 listopada 2005 12:17:49
W moje magiczne miejsce na fali
Przybył Kat –
Niczym Wędrowiec
Dusz karmazynowy
Przybył z hukiem doniosłym
To nie stopy tak drżały
Na wietrze
Gdy słońce świeciło chmurami
Teraz to wiem…
I obwieścił się Panem Wędrującym
Na stałe we mnie mieszkającym
Zobaczysz mnie, kiedy Cię ujrzę
Tak mówił
Ty, Ja, On, My…
Czy to kiedykolwiek
Coś znaczyło?
I tylko jednym ruchem
Zgasił dzień
23 VIII 2002
23:30
---------------
Uwierz, tego nie ma co na zewnÄ
trz. Nadajemy sens obrazom w ktĂłre chcemy wierzyÄ...
komentarze [7]
WSPOMNIEŃ CZAR... >> czwartek, 3 listopada 2005 14:13:51
Była kiedyśK ona - K. J. Całkiem miła osoba...
Dziwne poznanie - dziwne rozstanie. Jeden Woodstock, jeden sylwester, długie rozmowy telefoniczne, kilka wierszy. Jeden pies o wielu imionach, marzenia o dwumetrowej choince, kilka zapisanych kartek, zagubienie, wspomnienia słonecznego osiedla w przeddzień konca roku, martini zamiast szampana, długopis zamiast słowa, kilka wylanych łez...
Strata... Zapomnienie? Zagubienie... Brak rozstania. Utrata możliwości.
Pamiątka czapką jest, myśl wspomnieniem, pamięć zapomnieniem...
Cisza, smutek, strach na długie...
Pewnego dnia pojawiła się ona - I. S. Bardzo piękna osoba.
Dziwne poznanie - nigdy niewypowiedziane rozstanie... Pierwszy i ostatni wypity Kubuś, mapa na ścianie, przestawiony most, kilka zdjęć, zamówiony i nieodebrany nigdy szampan, ponure noce w motelu, ptak na oknie, olbrzymie krzesło, wiele zapisanych kartek, bardzo dużo ważnych słów, szok na PKS-ie na jej widok, frytki w parku, rysunki na murze, cisza, Woodstock - zbyt dużo - zbyt gwałtownie - zbyt wiele na raz.
Pamiątka konieczyną czterolistną jest, myśli wspomnieniem, pamięć marzeniem.
Cisza, smutek, strach na długie...
Czy trzeci raz się zmieni? Bez zapomnień? Bez niewypowiedzianych rozstań?
Minęło już tyle czasu... Tyleset dni...
Czy po tak długim czasie jest możliwe coś nowego...? Prawdziwego...
CZASAMI CZUJĘ SIĘ TAKI BEZWARTOŚCIOWY, A CZASAMI ROZDARTY. I CHCIAŁBYM BYĆ NA TYLE DOBRY, BY WIEDZIEĆ, ŻE NIE JESTEM SAM...
---------------
Uwierz, tego nie ma co na zewnÄ
trz. Nadajemy sens obrazom w ktĂłre chcemy wierzyÄ...
komentarze [16]